Pomyśl przez chwilę nad tym, jakie jest Twoje nastawienie do języka obcego? Co pozytywnego o nim myślisz i dlaczego? Jak Twoje dobre myślenie może wpłynąć na Twoją podróż językową? Gdzie teraz jesteś? Czy widzisz w tym miejscu angielski? Dlaczego? Jeśli myślisz, że języka można się „uczyć” tylko w szkole lub na kursie językowym to jesteś w błędzie. W zasadzie język otacza Cię cały czas, wszędzie, gdzie jesteś.

 

Moim celem jest przekazywanie pasji do języka angielskiego. Chciałabym, aby więcej ludzi uwierzyło w swoje własne możliwości językowe. Choć wiem, że czasem bardzo trudno jest znaleźć czas na język, szczególnie gdy ma się wiele spraw na głowie. Ale, ale … czy naprawdę trzeba się jakoś specjalnie przygotowywać do „Nauki”? (tak, tak- wolę pisać podróży językowej, ale oficjalna nazwa to jednak nauka).

Oto kilka przykładów na to, że angielski jest wszędzie! Czy go widzisz?

1. Coś, dla wzrokowców.
Najłatwiejsze ćwiczenie, które można zrobić wszędzie. Rozejrzyj się dookoła. Daj sobie np. 30 sekund na to. Obejrzyj dokładnie to, co jest niedaleko Ciebie. A potem zamknij oczy i wyobraź sobie dokładnie to,co znajdowało się przed Twoimi oczami chwilę wcześniej. Czy potrafisz nazwać te przedmioty po angielsku? Czy możesz opowiedzieć w kilku zdaniach to, co jest za zamkniętymi oczami? Jak Ci poszło?

2. Grupy wyrazów.
Twórz grupy wyrazów w odniesieniu do tych kategorii, które już znasz. Ciekawe tematy do rozpoczęcia pisania grup wyrazów to np. dom, sklep, rodzina. Do każdej z wybranych kategorii dopisujesz słowa, które Ci się kojarzą. I tak do grupy house możesz zapisać: floor, kitchen, garden itp. a potem jeszcze czasowniki, które pasują jak te: wash the dishes, sweep the floor itp. Jeśli chcesz, możesz wykorzystać też opcję map myśli. Pisałam o tym tutaj:

angielskiewszedzie3

2. W sklepie.
Czy zdarza Ci się oglądać etykiety produktów w poszukiwaniu ich składu lub substancji, których nie możesz jeść? Zamiast czytać etykiety produktów po polsku przerzuć się na angielski. To takie proste! Do tego możesz sobie porównać słówka w obu językach i zapamiętujesz słówka, które naprawdę lubisz. Szczególnie dobrze jest zacząć od kilku ulubionych produktów.

3. Codziennik.
Codziennie zapisuj 1 lub 2 zdania o tym, co działo się danego dnia. Zapisuje wszystko oczywiście  w języku angielskim. Może to być czas teraźniejszy albo po prostu przeszły prosty. Ważne, aby takie ćwiczenie wykonywać systematycznie. To klucz do lepszego opanowania języka. Jeśli masz większą motywację i nieco więcej czasu możesz też zapisywać więcej zdań. Ważne, byś dobrze się przy tym bawił i używał słownictwa, które znasz.

4. Myśl po angielsku
W jakim języku myślisz o wszystko tym, co Cię otacza? Jeśli w języku polskim to spróbuj i przełącz się na angielski. Mów do siebie w myślach po angielsku. I nie przejmuj się czy będzie to początkowo poprawnie czy nie. Przy tym ćwiczeniu możesz sprawdzić sam siebie i zastanowić się co już wiesz - a nad czym można jeszcze popracować, jaka jest płynność Twoich myśli. Ważne, żebyś dawał z siebie wszystko.

angielskiewszedzie2

5. Restauracje.
Jeśli lubisz chodzić do knajpek i restauracji, to patrz na kartę dań nie po polsku a po angielsku. Bardzo wiele miejsc oferuje taką opcję. Oprócz zjedzenia dobrego posiłku od razu wrzucisz się w naturalne środowisko do zapamiętania danych wyrażeń lepiej. A w Twojej głowie są większe szanse na powstanie lepszego połączenia pamięciowego z danymi wyrazami, jeśli potrafisz przypomnieć sobie ich kontekst dobrze.

6. Śpiewaj.
Jeśli uważasz, że nie posiadasz idealnego głosu to nie musi być przy pełnej widowni, ale jednak gdy śpiewasz swoje ulubione kawałki to jesteś bardziej w pozycji zrelaksowanej i nie myśli się wtedy aż tak bardzo o tym, że to angielski. Wystarczy wybrać na początek pięć piosenek. Jeśli chcesz, możesz sprawdzić, czy istnieją ich wersje karaoke lub w jednym z popularnych serwisów do śpiewania np. ising.pl. Możesz też śpiewać w aucie podczas jazdy, ale bezpieczeństwo liczy się tutaj przede wszystkim.

 

Zobacz, to tylko 6 punktów a mogą bardzo pomóc w budzeniu świadomości językowej o tym, że „nauka” jest nudna, ale „podróż językowa” to już coś zupełnie innego. Jestem przekonana, że gdy zastosujesz się do kilku z tych podpowiedzi to nie tylko uwolnisz swój potencjał językowy, ale także język będzie sprawiał Ci jeszcze więcej radości. A to przecież główny cel, nieprawdaż?