Dzisiaj przez Wami Agata dla której język polski nie ma tajemnic. To optymistycznie nastawiona do życia kreatorka materiałow do pogłębiania pasji do języka polskiego. W czasie rozmowy dowiecie się jakie są jej inspiracje i gdzie ich szukać, co jest jej motywacją i napędza do działania. A to tylko początek! Zapraszam Was na interesujący wywiad podczas którego znajdziecie inspiracje nie tylko do języka polskiego, ale i do nauczania.

 

Ewa Ostarek: Witaj Agato! Bardzo się cieszę, że zgodziłaś się na wywiad. Czy możesz opowiedzieć nieco o sobie?

Agata z Polski Na Czasie: Cześć! Nazywam się Agata Zakrzewska-Okrojek. Aktualnie jestem młodą mamą na urlopie macierzyńskim, która uwielbia spędzać czas ze swoim synkiem! Uważam, że teraz jest NASZ czas. To właśnie macierzyństwo dało mi ogromnego „kopa” do działania! Zawodowo zajmuję się nauczaniem języka polskiego Polaków i cudzoziemców. Moja przygoda z nauczaniem zaczęła się już w trakcie studiów, ponad pięć lat temu i mam nadzieję, że będzie trwała jak najdłużej!  Czas, którym teraz dysponuję, poświęcam na zajmowanie się domem i rodziną oraz na rozwój. To dla mnie najważniejsze.

Poza tym bardzo się cieszę na naszą rozmowę, podczas której okaże się jaka jestem. : )

 

test


Ewa: Wiem, że uczysz obcokrajowców polskiego. Jak się do tego przygotowałaś? Co był najłatwiejsze a co największym wyzwaniem? Czy były jakieś rzeczy, które Cię zdziwiły o obcokrajowcach uczących się polskiego?


Agata: Oczywiście różnice kulturowe przychodzą mi na myśl jako pierwsze. W pewnym sensie to są trudności, ale żeby nie „dać plamy” (mówiąc kolokwialnie) musiałam przygotować się czytając na przykład blogi podróżnicze. Pamiętam, że w grupie tureckiej całkiem nieświadomie miałam tendencję do układania dłoni w postaci tak zwanej „figi z makiem”. Spotkało się to z ogromnym oburzeniem, ale wyjaśniono mi, co ten gest znaczy w ich kulturze. Tamten moment sprawił, że przed spotkaniem ze studentami, z którymi jeszcze dotąd nie miałam lekcji, sporo czytałam o tym, czego ewentualnie mogę się spodziewać. Od teraz, jak widzę, gdy ktoś pokazuje „figę z makiem”, to od razu myślę właśnie o tej sytuacji! Także praktyka, praktyka i praktyka – to na początek, a potem człowiek staje się już mądrzejszy, bo bogatszy o nowe doświadczenia.


Ewa: Skąd Twoja pasja do języka polskiego? Czy nie zastanawiałaś się nad jakimś językiem obcym - aby go uczyć?


Agata: Pomysł, aby pójść na filologię polską zrodził się w klasie maturalnej. Moja polonistka sprawiła, że literatura polska stała się moją miłością! Przygotowanie do poziomu rozszerzonego było czystą przyjemnością, z resztą jak sam egzamin. Natomiast już na studiach zajęcia z gramatyki opisowej po prostu podbiły moje serce! Nigdy wcześniej nie lubiłam uczyć się o częściach mowy i częściach zdania. Aż do tamtego momentu! A to wszystko dzięki wykładowcom i nauczycielom, których spotkałam na swojej drodze. Czy myślałam, aby uczyć innego języka? Nigdy! Zawsze kiedy mam lekcje z cudzoziemcami, na przykład z Francji, Hiszpanii, Turcji, Stanów Zjednoczonych czy Finlandii czuję ogromną dumę, że to ja właśnie mogę uczyć ich języka polskiego a oni z ogromną chęcią „przemycali” na naszych lekcjach swoje słówka i zwroty, żeby przetestować moje zdolności językowe. : )Wiele razy miałam kartkówki „ustne” z języka tureckiego, właśnie dzięki grupom, które uczyłam. To bardzo ciekawe doświadczenie, a jakże cenne!

PNC2

 

Ewa: Co Twoim zdaniem jest największym wyzwaniem w pracy z klientami i uczniami przy nauce języka polskiego?


Agata: Pokuszę się o stworzenie listy wyzwań, o których można byłoby mówić i mówić. Zrobię to krótko, tak aby nie narzucać za bardzo swojego toku myślenia. Według mnie ten temat jest bardzo złożony i zależny od wielu czynników. Może przy następnej okazji poświecimy więcej czasu właśnie temu zagadnieniu? : )  Co ważne? Zaznaczyć muszę, że wyzwania nie są uszeregowane według jakiejkolwiek hierarchii ważności, jedynie tworząc mały, zgrabny akrostych. Tak więc:

Komunikacja – jest celem lekcji, ale także drogą do celu;
Uśmiech – można nim zdziałać cuda, tylko wtedy gdy jest szczery!
Regularność – zajęcia muszą odbywać się z określoną wcześniej częstotliwością, nie ma mowy o lenistwie : )
Swoboda – spokój wewnętrzny po stronie osoby prowadzącej to spokojne i harmonijne zajęcia.

Jeśli te cztery wyzwania podejmie nauczyciel, czy lektor języka obcego, to z całą pewnością zajęcia językowe, bądź kurs zakończy się sukcesem. Głęboko w to wierzę! U mnie się sprawdziło niejednokrotnie. : )


Ewa: Co mogłabyś polecić dla osób, które chcą się rozwijać i szkolić w Twojej dziedzinie? Gdzie mogą szukać inspiracji? (np. jakie szkolenia, jakie blogi i strony odwiedzać itp.)


Agata: Gdzie? Nie mam na to pytanie gotowej odpowiedzi, niestety : ( ! Za to mam kilka podpowiedzi : ) Warto szukać przede wszystkim inspiracji wokół siebie, ponieważ to, co nam najbliższe jest nam najlepiej znane. Prawda?! Ja potrafię zobaczyć w zwykłej butelce po napoju przedmiot do nauki. Możecie poczytać o moich siedmiu pomysłach TUTAJ , ale także o dziesięciu pomysłach innych lektorek, ponieważ to właśnie z nimi tworzę cykl zainspiruj mnie, w którym wymieniamy się pomysłami. Także to, co nas otacza to jedno. 
Kontakt i wymiana doświadczeń z innymi nauczycielami, to drugie. Aby ułatwić komunikację i aby nic nie ginęło w sieci założyłam grupę facebookową „Nauczyciele polskiego” dla polonistów, nauczycieli, rodziców, studentów i każdego, kto chce wymienić się pomysłami edukacyjnymi! Jest nas już ponad 2000! Klikając tutaj możecie dołączyć do naszego grona!


Jeśli chodzi o rozwój polonistów polecam czasopismo Polonistyka , które oferuje sporo konkretnej wiedzy, scenariusze zajęć, ciekawostki językowe, poradnictwo w zakresie rozwoju nauczyciela. Czytam i jestem bardzo zadowolona!

Niesamowitym doświadczeniem jest uczestnictwo w konferencjach, szkoleniach i warsztatach, również on-linowo, do czego zachęcam! Dzięki kursom u Ani Popławskiepoznałam sporo programów do grafiki, jak uczyć on-line, jak ruszyć siedzących w ławkach słuchaczy, jak mądrze korzystać z technologii na zajęciach i co zrobić, kiedy uczeń wydaje się „trudny”. O wtorkowych webinarach chyba już każdy wie? ;) Druga sprawa, od wakacji chętnie słucham tego, co mówią trenerzy w Luiza Wójtowicz-Waga. Na webinarach poruszane są naprawdę ważne tematy z punkty widzenia nauczyciela, wychowawcy, takie jak: trudna komunikacja z rodzicami uczniów, e-learning w szkole, po co dzieciom dorośli, warsztat pracy trenera, nowoczesne technologie, innowacje w nauczaniu. To tylko kilka tytułów oczywiście. Moje serce w sposób szczególny zdobyła Wakacyjna Akademia Innowacyjnego Nauczania, która składała się z ośmiu dni pełnych wiedzy! Trzecia sprawa. Odkryciem grudnia 2016 roku jest niesamowita trenerka Luiza Wójtowicz-Waga, którą osobiście poznałam na szkoleniu w Warszawie na Akademii Coacha Językowego.

Już teraz wiem, że w 2017 roku to grono szkoleniowców na pewno się powiększy!
Tych, którzy chcą więcej konkretów zapraszam do kontaktu.

I na koniec, wspomnę o moim najnowszym projekcie! Jest to nowość na 2017 rok – Inspirownik Nauczyciela, który idealnie wpisuje się w odpowiedź na Twoje pytanie. Przez styczeń i luty współtworzyłam go z Kasią Skolimowską, teraz już sama. Inspirownik Nauczyciela to artykuły w zgodzie z polskim alfabetem! Tematy dopracowane dla każdego nauczyciela, poruszające ważne zagadnienia. Tego jeszcze nie było! Zaprosiłyśmy do współpracy prawie dwudziestu ekspertów, same topowe nazwiska! Gorąco zachęcam do „lajkowania” Inspirownika Nauczyciela na Facebook’u

 

Ewa: Które grupy wiekowe uczy Ci się najłatwiej i dlaczego?

Agata: Jeśli chodzi o język polski jako obcy, to przede wszystkim uczyłam osoby dorosłe. Spotykałam różnych ludzi, w różnych miejscach, na przykład w korporacjach, na kursach przygotowujących na studia w Polsce i po prostu tych, którzy wiązali swoją przyszłość z Polską z różnych względów. Miałam lekcje z dziećmi, ale to były osoby mówiące już po polsku, które odwiedzały dziadków i rodzinę w Łodzi. Takie lekcje z obcokrajowcami mają w sobie dużo uroku, są pełne niespodzianek! Nawet z dorosłymi lubię współtworzyć super lekcje, pełne ekspresji i koloru. Na swoim blogu opisuję różne pomysły na gry i zabawy językowe. Możecie o nich poczytać TUTAJ Niektórzy mogą powiedzieć, że to dla dzieci a nie dorosłych. Nic bardziej mylnego! Uważam, że najszybciej uczymy się przez zabawę, dlatego właśnie ten temat jest mi najbliższy.

 

PNC3

 

Natomiast, jeśli chodzi o naszych polskich uczniów, to lubię pracować z gimnazjalistami i maturzystami. Wiedzą, jaki jest cel kursu, do czego wspólnie dążymy, to nas motywuje do działania. Od pewnego, dość krótkiego czasu, działam w grupie dla maturzystów. Swoją wiedzą z zakresu przygotowania do matury z języka polskiego dzielę się TUTAJ.
Odpowiadając na Twoje pytanie, które grupy wiekowe uczy się najłatwiej, niestety nie udzielę odpowiedzi. Myślę, że jeszcze przede mną sporo lekcji i nigdy nie chciałabym zamykać się na jakiekolwiek grupy wiekowe! A z racji tego, że mam w domu malucha, to pewnie już całkiem niedługo zmienię swoją grupę docelową. : )

 

Ewa: Co Cię najbardziej motywuje w Twojej pracy? Co Cię napędza do dalszego działania?

Agata: Po pierwsze - inni nauczyciele. Po drugie - chęć stawania się lepszą nauczycielką i lektorką dla uczniów, słuchaczy. Powstał dzięki temu trójkąt, który jest machiną napędzaną z każdej strony. I tak właśnie to wygląda i tak właśnie jest. Wymiana doświadczeń w grupie, którą prowadzę na Facebooku daje mi niezłego kopniaka! Ale nie tylko, spotkania na szkoleniach Akademii Coacha Językowego i rozmowy podczas obiadu potrzebne są mi jak tlen! Warsztaty eduSzkoły Metodyka to także świetny czas, któremu chcę poświęcić naprawdę sporo swojej uwagi, by wynieść z danego mi czasu jak najwięcej! Podążanie za technologią, by zaskoczyć ucznia świetnym quizem z Kahoota z tematu, który może niekoniecznie lubi to SZAŁ CIAŁ! Myślę tutaj na przykład o Dziadach Adama Mickiewicza.

Ewa: Jakie jest Twoje hobby? Czym się zajmujesz poza pracą, gdy masz czas dla siebie?

Agata: Dobre pytanie! Niektórzy pewnie wiedzą, że teraz moje życie wygląda zupełnie inaczej, niż jeszcze parę miesięcy temu. Kiedyś pracowałam 7 dni w tygodniu i etat to było mało! Od czerwca 2016 roku jestem mamą, tak więc, po pierwsze mój czas to czas syna. Ale! Nie zawsze. Dzięki pomocy najbliższych mogę, chcę, lubię pojechać na zakupy, wyjść na masaż czy umówić się do fryzjera! To działa. Najwięcej frajdy sprawia mi czas dla siebie samej, który polega na wypiciu dobrej, ciepłej kawy w miłym towarzystwie. Uwielbiam zaczytać się w książkach i czasopismach, dzięki którym mogę się czegoś nauczyć. Ostatnio myślę nad audiobookami, ale słuchając ich nie będę mogła rozmawiać z dzieckiem! A przecież to on jest moim priorytetem! Więc tutaj temat jest do dopracowania. ;) Staram się mieć swój kawałek dla siebie, czasem jest łatwiej to zorganizować, czasem niestety się nie da. Ale nie żałuję ani sekundy! Niektórzy mówią, że i tak nieźle daję sobie radę z blogowaniem i życiem w przestrzeniach wirtualnych. : ) Zawsze mnie to cieszy, bo wiem, że organizacja czasu ma sens!

 

PNC4

 

Ewa:  Od kiedy prowadzisz swoja stronę? Czy wybór nazwy był dla Ciebie oczywisty? Jakie narzędzie mogłabyś polecić komuś, kto chce lepiej zarządzać swoją stroną internetową?

Agata: Dobre pytanie! Zawsze chciałam o tym komuś opowiedzieć. I proszę! W lutym 2016 roku zaczęłam szukać ciekawych pomysłów na lekcje języka obcego. Szukałam inspiracji, motywacji, ale również zwyczajnej życzliwości lektorów, którzy zmagają się tak jak ja z różnymi nauczycielskimi sprawami. Na początku znalazłam niesamowitą Anielę Tekielę i jej blog Neuroteaching. Kreatywne nauczanie języków obcych, w którym utonęłam! Siedziałam, klikałam, siedziałam i klikałam, klikałam i siedziałam z coraz to większymi wypiekami na twarzy. Miałam wtedy jedną myśl: „Chcę być jak Aniela! Chcę ją poznać!”. Myśli zaczęły się robić dość obsesyjne! Nie ta punkcie Anieli, ale na punkcie mojego rozwoju, potencjału, tego, co chcę i co mogę osiągnąć! Kombinowałam, jak wiele jej pomysłów można przenieść na grunt języka polskiego. I da się! To, co jest opisane na blogu jest tak uniwersalne, a zarazem proste, że musi skończyć się sukcesem! Miałam swoją bazę materiałów gromadzonych przez kilka lat pracy, ale czułam potrzebę, aby się nimi dzielić, aby ujrzały one światło dzienne – i tak mam do dziś!

 

Pomysł na własną stronę internetową powstał na początku marca, dokładnie po webinarium u Ani Popławskiej, które zatytułowane było „Moje własne www!”. Tytuł, jak dla mnie bomba! Loguję się i oglądam! Nie wiedziałam jeszcze, że siadając, jak co wtorek o 21:00 przed laptopem, ten wieczór wywróci sporą część mojego dotychczasowego życia do góry nogami! To właśnie Ania wprowadziła mnie w tajniki blogowania, za co jej serdecznie dziękuję! I jest ze mną do dziś. Tak więc osobom, które chcą, ale nie wiedzą czy warto blogować, mówię jasno i wyraźnie: WARTO, nawet TRZEBA TO ROBIĆ! Wiele można nauczyć się zupełnie za darmo na Facebooku, chociażby przez obserwowanie praktyków, którzy się na tym znają na co dzień i robią to genialnie. To wszystko jest kwestią organizacji czasu i dobrych chęci. Ja do tej pory nie szkoliłam się na kursach u trenerów z social media, może kiedyś się wybiorę na takie warsztaty. Ale wróćmy do Twoich pytań. ;) Co do wyboru nazwy strony, to nie było łatwo. Ja nie mam duszy artysty, to muszę przyznać przed Wami. I miałam spore trudności z wyborem nazwy strony, ale udało się z pomocą siostry : ) I oto jest polskinaczasie.pl! A czy nazwa jest dobrze odbierana i kojarzona przez internautów – tego nie wiem, musiałabym kiedyś stworzyć ankietę ;)

 

PNC5

 

Ewa:. Czy uważasz, że w polskiej szkole jest coś w edukacji polonistycznej, co można by ulepszyć, aby zachęcić młodzież do czytania lektur?

Agata: Na temat czytelnictwa powstaje wiele ciekawych inicjatyw, również dla nauczycieli. Sama uczestniczyłam w kilku webinarach organizowanych przez miejskie biblioteki z różnych miast w Polsce. Całkiem niedawno nawiązałam kontakt z Centrum Literatury Dziecięcej - Biblioteką Galerii Książki w Oświęcimiu. Jestem przekonana, że to świetne miejsce, które pozwoli wypłynąć na dalekie wody czytelnictwa. Czekam z niecierpliwością na kolejne wydarzenia!

Na Kongresie Polonistycznym TUTAJ , który odbył się w listopadzie 2016 roku także była mowa o czytelnictwie wśród dzieci i młodzieży. To właśnie podczas wystąpienia autora „Magicznego drzewa” pana Andrzeja Maleszki dowiedziałam się o drugim miejscu, które mogę polecić. Jest to Wydawnictwo Znak, oferujące nauczycielom całkiem sporo scenariuszy lekcji dla nauczycieli. Ja sama niedawno pobrałam niektóre z nich i przede mną praca własna w domowym zaciszu. Póki co nic więcej nie mogę o nich powiedzieć, ale zapowiadają się naprawdę dobrze!

Nasi podopieczni naprawdę czytają książki! – ja w to wierzę! Ale mniej chętnie lektury – niestety! Co więc z tym zrobić? To pytanie fundamentalne. Czyli jest coś co można poprawiać, trzeba tylko znaleźć na to sposób. Mam przekonanie, że to w głównej mierze po naszej stronie- naszej, czyli myślę tutaj o rodzicach  i kadrze nauczycielskiej, leży promocja czytelnictwa. Jeśli dziecko nie będzie widziało czytającej mamy i taty, samo przecież nie sięgnie po książkę! To oczywiste. Warto pomyśleć o wspólnym czytaniu w domu. Przede mną jeszcze czytanki na dobranoc mojemu małemu dziecku, ale ten czas za chwilę nadejdzie! Baśnie już czekają na półce w jego pokoiku. Pierwszą książkę kupiłam Kacperkowi pierwszego czerwca, kiedy jeszcze był w moim brzuszku! Sama jestem bardzo ciekawa, jak proces czytelnictwa będzie wyglądał u nas w domu, kiedy to ja- jako mama, a nie pani od polskiego, będę na straży. : ) To na pewno będzie niesamowita przygoda! Już teraz mogę podzielić się zdjęciem, które zrobiłam mojemu synkowi czytającemu książeczkę w wieku 4 miesięcy, oczywiście dostosowaną do jego rozwoju.  :)

 

PNC6

 

Kolejnym krokiem, oprócz środowiska domowego jest czytanie w środowisku szkolnym. W I Liceum Ogólnokształcącym w Pabianicach  , do którego chodziłam organizowane są PRZERWY Z „PANEM WOŁODYJOWSKIM” Henryka Sienkiewicza i Dni Głośnego Czytania. Najpierw czytane przez nauczycieli różnych przedmiotów były fragmenty lektur, a od niedawna zmieniono formułę. Teraz to nauczyciele czytają fragmenty SWOICH ulubionych książek.

PNC7

Kolejny, moim zdaniem bardzo ważny aspekt, to technologia, która jest wszędzie! Nie oszukujmy się i nie udawajmy, że jej nie ma. Ona jest i ma się dobrze! Dziś już nie trzeba zawsze i wszędzie czytać papierowych książek. Kto to robi, to chwała mu za to! Ale współcześnie coraz częściej patrzymy na to, co szybsze, łatwiejsze i za darmo. A drzwi do świata cyfrowego z wielką ochotą otwierają nam elektroniczne czytniki, tablety, smartfony. Jak więc nie skusić się, oczy same ciągną przed ekrany. To też wyzwanie dla nauczyciela i rodzica! Nie podam gotowych rad, każdy musi zastanowić się chwilę sam nad tym tematem.

Ewa: Jaki jest Twój przepis na uczniów, słuchaczy, z którymi dopiero zaczynasz pracę i ich nie znasz? Co możesz zrobić, co im zaproponować, aby dalsza współpraca układała się pomyślnie?


Agata: Pierwszy kontakt jest tylko jeden i dobre „wejście” na lekcji, czy podczas spotkania z drugą osobą jest kluczowe. Podobny temat padł podczas Dnia Eksperta w Inspirowniku Nauczyciela.Tam zapytano mnie o sposoby na dobrą atmosferę na lekcjach. Dla mnie odpowiedzią na Twoje pytanie jest po prostu dobra atmosfera, a to ona zależna jest od wielu czynników. Pozwól proszę, że przekieruję Was do mojego wpisu ze stycznia.


Bardzo dziękuję za możliwość rozmowy z Tobą! Twoje pytania dały mi czas na zastanowienie się nad sobą. Dzięki nim mogłam przypomnieć sobie, co/kto jest dla mnie ważny i jakie mam w życiu priorytety! Super, że mnie zaprosiłaś do swojego cyklu wywiadów. Gratuluję inicjatywy! Pozdrawiam

Zachęcam Cię do odwiedziń Agaty na jej stronie http://polskinaczasie.pl/ lub na Facebooku https://www.facebook.com/polskinaczasie

 

/Wszystkie zdjęcia i grafiki są własnością Agaty/