Czy zastawialiście się kiedyś jak można polubić idiomy angielskie? Co zrobić żeby zapoznać się z nimi ciekawiej? Czy to jest możliwe? Jeśli tak to jak tego dokonać? Zadania tego podjęła się Joanna, która prowadzi bloga Specyfika Języka. Joanna prezentuje jak można użyć idiomów w życiu codziennym tak aby były ciekawe. Z jej bloga możecie wywnioskować, że idiomy nie są takie trudne i można je zapamiętać łatwo w ciekawy sposób. Dziś porozmawiam z nią m.in. o początkach blogowania, akcji w 80 blogów dookoła świata oraz tym czy myślała, że będzie zajmować się angielskim. Zapraszam do lektury!

 

Ewa: Witaj Joanno! Dziękuję, że znalazłaś nieco czasu na odpowiedzenie na kilka moich pytań. Jesteś jedną z blogerek, która zajmuje się angielskim. Ty w sposób związany z idiomami. Czy możesz podzielić się z Czytelnikami co skłoniło Cię do założenia bloga? Kiedy to było i czym kierowałaś się wybierając swoją nazwę? Specyfika Języka?

Joanna: Blog istnieje od października 2014 roku i założyłam go tuż po moim egzaminie magisterskim z filologii angielskiej. Nie był to koniec moich studiów, bo w tym samym czasie kończyłam jeszcze drugi kierunek na Uniwersytecie Ekonomicznym. Ekonomię studiowałam dzienne, nie szukałam więc pracy w żadnej szkole jako lektor i czułam, że ten codzienny kontakt z językiem angielskim mi gdzieś ucieka. Postanowiłam więc założyć bloga o języku angielskim.  I tutaj zaczęły się schody, gdyż nie chciałam pisać o wszystkim po trochu – takich blogów jest już sporo w sieci. Pomyślałam, by skupić się na jednej rzeczy i padło na idiomy, których zawsze bardzo lubiłam się uczyć. Wpisałam zatem w wyszukiwarkę słowo „idiom” i już pierwszy wynik podsunął mi nazwę bloga – w Wikipedii możemy przeczytać, że idiom to z łaciny „idioma”, czyli właśnie specyfika języka.

Ewa: Czy od początku wiedziałaś, że będzie to blog poświęcony idiomom i frazom czy rozważałaś też inne opcje? Dlaczego inne i jakie to były opcje? (np. blog o materiałach do słuchania, czytania, ćwiczenia etc)

Joanna: Jak już wspomniałam, od początku wiedziałam, że będą to idiomy. Temat idiomów jest tak szeroki, że trudno go wyczerpać, nie rozważam więc na razie innych opcji. Generalnie idiom jest to taki zwrot, który odczytywany dosłownie, wyraz po wyrazie, ma zupełnie inny sens, albo nie ma go wcale, niż czytany jako całość. Nie ważne jak długo człowiek uczy się angielskiego, nawet najlepszym czasami zdarza się popełnić gafę źle rozumiejąc znaczenie idiomów.  Weźmy na przykład tłumaczenia dialogów w filmach. Kiedyś oglądałam komedię z polskim lektorem i w jednej ze scen bohaterka wchodzi do domu cała mokra i mówi „It's rainning cats and dogs!", co zostało przetłumaczone jako „z góry lecą zwierzaki". Najwyraźniej tłumaczowi umknął fakt, że spadające z nieba psy i koty to po prostu ulewa, a dany idiom w języku polskim brzmi „leje jak z cebra". Jedynym sposobem na zapamiętanie idiomów jest wkucie ich na pamięć. Zakładając bloga chciałam, by czytelnikowi przychodziło to łatwiej. Mam nadzieję, że się udało :)

Joanna kolaż1


Ewa: Jak znajdujesz swoje inspiracje do wpisów? Masz jakieś sprawdzone materiały z których korzystasz? A może inspiracja to jakieś wydarzenie np. mecze Euro (tutaj możecie przeczytać wpis Joanny na ten temat:)


Joanna: Źródła inspiracji są bardzo różne. Rzeczywiście, najczęściej są to jakieś wydarzenia, czy święta. Na blogu można znaleźć wpisy z okazji EURO 2016, Dnia Kobiet, Wielkanocy, Bożego Narodzenia, a nawet Międzynarodowego Dnia Kubusia Puchatka  Są również wpisy tematyczne, np. dotyczące idiomów związanych z częściami ciała, czy kolorami. Poza tym, dodaję wpisy cykliczne, np. w ramach akcji „W 80 blogów dookoła świata”. Stworzyłam również 2 własne serie wpisów: „6 sposobów na” oraz „Serial z idiomem”. Seria 6 sposobów na przedstawia, jak sama nazwa wskazuje, 6 sposobów na wyrażenie jakiegoś zwrotu, np. dziękuję, czy nie wiem. Natomiast Serial z idiomem to seria wpisów, dzięki której można poznać nowe idiomy, oglądając sceny z ulubionych seriali anglojęzycznych. Niektóre wpisy nie łapią się do żadnej kategorii, piszę, gdy po prostu coś fajnego mi wpadnie do głowy.


Ewa: Jak zaczęła się Twoja przygoda ze współpracą z 'w 80 blogów dookoła świata”? Jakie wpisy będą czekać na Czytelników w przyszłości? Czy masz już jakieś plany z tym związane?

Joanna: Akcja „w 80 blogów dookoła świata” jest akcją grupy blogerów językowo-kulturowych, do której należę. 25 dnia każdego miesiąca o godzinie 10 publikujemy wpisy na wybrany wspólnie temat. Po dołączeniu do grona blogerów językowo-kulturowych, każdy członek ma możliwość brania udziału w tej akcji i tak właśnie zaczęła się moja przygoda. Mój najpopularniejszy post na blogu został napisany właśnie w ramach tej akcji, dotyczył on starych amerykańskich bajek. Co do wpisów w przyszłości – wszystko zależy od tego, jaki temat zostanie wybrany w grupie. Na szczęście czytelnicy też mają wpływ na przebieg akcji i sami mogą zaproponować swój temat na Facebooku.

Joanna kolaż3

Ewa: Jaka jest historia związana z Tobą i angielskim? Czy język od zawsze Ci towarzyszył czy od pewnego momentu w życiu go polubiłaś? Od kiedy? Co wpłynęło na to, że angielski jest Ci bliski?

Joanna: Szczerze mówiąc nie zawsze lubiłam angielski. Nie uczyłam się go w szkole, tylko zawsze w ramach dodatkowych lekcji, których nie lubiłam. Zawsze język niemiecki był mi bliższy i uczyłam się go chętniej. Przełom nastąpił przed maturą. Chciałam zdawać maturę rozszerzoną z angielskiego, ale potrzebowałam dodatkowych lekcji, żeby nadrobić braki. Trafiłam do fantastycznej nauczycielki, która zaraziła mnie swoją pasją. Myślę, że to właśnie dzięki niej zdałam śpiewająco egzamin i poszłam na anglistykę.

Ewa: Co mogłabyś polecić dla osoby, która czuje, że 'utknęła' w swoim uczeniu się angielskiego? Co poradzisz osobie, która nie czuje już motywacji i zaczyna odpuszczać naukę?

Joanna: Uczenie się angielskiego, czy języków obcych w ogóle, może być nużące - musimy uczyć się słówek, powtarzać gramatykę, rozwiązywać różne ćwiczenia. Nie dziwię się zatem, że wiele osób sobie odpuszcza i nie czuje już motywacji. Jak to zwalczyć? Według mnie warto mieć jakiś cel związany z nauką języka. Może to być na przykład swoboda w porozumiewaniu się na wakacjach za granicą, zdanie matury na 100%, czy znalezienie lepszej pracy. Ja zawsze sobie wizualizuję osiągnięty cel. Wyobrażam sobie, że bez problemu rozmawiam w obcym języku, albo że śpiewająco zdaję jakiś bardzo trudny egzamin. Bardzo przyjemne uczucie. :)

Warto pamiętać, że angielski otacza nas ze wszystkich stron, będzie więc łatwiej utrwalać sobie to, czego się uczymy, Poza tym, przy każdej nadarzającej się okazji powinniśmy wykorzystywać to, co umiemy. To zdziwienie jak dobrze nam poszło jest bardzo motywujące. :)

Ewa: Dziękuję Ci za rozmowę i zainspirowanie Czytelników do polubienia idiomów angielskiego. Powodzenia w dalszym blogowaniu!

Jeśli jeszcze nie znacie Joanny lub znacie a jesteście ciekawi co nowego zamieściła na swoim blogu to zapraszam na niego tutaj http://specyfikajezyka.blogspot.com/ Można ją znaleźć też na Facebooku https://www.facebook.com/specyfikajezyka/
Jeśli spodobał Ci się ten wywiad i zainspirował to daj o nim znać innym, który tak samo jak Joanna pasjonują się angielskim. Zachęcam Cię też żeby znać w komentarzu pod wywiadem lub na moim profilu na Facebooku o swoich spostrzeżeniach i pytaniach. Na Facebooku Szuflady Językowej możesz sprawdzać na bieżąco informacje dotyczące zaplanowanych postów oraz obserwować kiedy pojawi kolejny wywiad.

Joanna kolaz4

/Wszystkie grafiki są własnością Joanny (z bloga Specyfika Języka)/